Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ten sposób na wolne od pracy bez urlopu to hit przed świętami Bożego Narodzenia i przed Sylwestrem. Bezsilni pracodawcy rozkładają ręce

Ten sposób na wolne od pracy bez urlopu to hit przed świętami Bożego Narodzenia i na Sylwestra. Bezsilni pracodawcy łapią się za głowy
Ten sposób na wolne od pracy bez urlopu to hit przed świętami Bożego Narodzenia i na Sylwestra. Bezsilni pracodawcy rozkładają ręce
Shutterstock

Bieganie po sklepach, przedświąteczne porządki i lepienie pierogów. Kiedy na to wszystko znaleźć czas, gdy trzeba chodzić do pracy? Można wziąć urlop, ale to już końcówka roku i niektórzy limit już wyczerpali. Ale można … rozchorować się na zawołanie i zawsze znajdzie się medyk, który wyciągnie pomocną dłoń. Wystarczy wpisać w sieci hasło "L4 od ręki" i dostać tak zwane bigosowe zwolnienie lekarskie.

rozwiń >

Pracodawcy mają tego dość

– Mam prawdziwy wysyp zwolnień lekarskich przed Boży Narodzeniem – skarży się właściciel firmy budowlanej. – Przez brak rąk do pracy wszystko się rozjeżdża. Terminy lecą, klienci się denerwują, a ja muszę świecić oczami – dodaje zdenerwowany.

– Naprawdę mam tego dość – mówi przedsiębiorca. To prawdziwa plaga. Wystarczy, że w kalendarzu pojawi się czerwony dzień, a część zespołu momentalnie „choruje”.

Tuż przed Bożym Narodzeniem Polaków dopadają różne „dolegliwości” i jest cała armia medyków, którzy gotowi są im ulżyć. To proste. Wystarczy wpisać w sieci hasło "L4 od ręki" i dostać tak zwane bigosowe zwolnienie lekarskie w kilka minut, dzięki teleporadzie. Lekarske wizyty „na telefon” pojawiły się w naszym kraju razem z pandemią koronawirusa i rozkwitły na całego.

Jest popyt, jest podaż. Skoro zamiast urlopu można wziąć zwolnienie lekarskie, zawsze znajdzie się medyk, który wyciągnie pomocną dłoń i wyda „właściwą” diagnozę… przez internet. Obecnie, aby uzyskać zwolnienie, nie trzeba nawet symulować choroby. wystarczy rozmowa na czacie.

Jak jest skala „bigosowych” zwolnień lekarskich?

W zależności od zakładu pracy to nawet 12–30 proc. wszystkich zwolnień lekarskich - wynika z danych z Conperio polskiej firmy doradczej specjalizującej się w zarządzaniu absencją chorobową. Prawdziwy wysyp krótkich, jednodniowych L4 przypada właśnie na okres świąt, długich weekendów i „dni pomiędzy”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ale kłamstwo ma krótkie nóżki. Bywa, że niektórzy chorzy, którzy są zupełnie zdrowi wpadają w sidła kontrolerów. – Absurd zaczyna się wtedy, gdy ktoś bierze L4 na kręgosłup, a chwilę później taszczy choinkę z targu albo dźwiga ciężkie torby. W takich sytuacjach naruszenie zasad korzystania ze zwolnienia jest oczywiste – mówił w rozmowie z „Faktem” prezes Conperio Mikołaj Zając.

Wolne w Wigilię nie pomogło?

W tym roku po raz pierwszy Wigilia jest dniem wolnym od pracy. Czy to zmniejszyło skalę „bigosowego”? Zdaniem ekspertów to realnie odciążyć wiele osób – zwłaszcza tych, które tego dnia przygotowują wieczerzę – ale nie wpłynie na ogólny trend „mostkowania” dni wolnych. Pracownicy od lat wykorzystują krótkie zwolnienia lekarskie, by wydłużyć sobie przerwy wokół Bożego Narodzenia, Nowego Roku czy Święta Trzech Króli.

– Wolna Wigilia to krok w dobrą stronę, ale jeśli wypada w środku tygodnia, nadal pozostawia przestrzeń do łączenia dni wolnych krótkim L4. Największa presja absencyjna wciąż przypada na dni „pomiędzy” oraz na poniedziałki i piątki – komentuje Mikołaj Zając,

Wystawianie zdrowym chorobowego to już biznes

Teleporady zamieniły się w przedsiębiorstwa zajmujące się wystawianiem masowych zwolnień lekarskich za opłatą – bił już jakiś czas temu na alarm Mikołaj Zając. Na zlecenie przedsiębiorców, Conperio przeprowadza rocznie 40 tysięcy kontroli poprawności wykorzystania L4.

Szczególną uwagę ekspertów Conperio zwróciła działalność trójki lekarzy, którzy dla pracowników jednego konkretnego zakładu produkcyjnego w Szczecinie wystawiali setki zwolnień lekarskich. Cała trójka prowadzi prywatne praktyki. Ta taśmowa „produkcja” L4 oznaczała dla zakładu finansowe straty. Skala procederu była porażająca.

Pod lupę trafiają nie tylko lekarze, ale także ich zdrowi, udający chorych pacjenci. Zwalczać „mostkowanie” próbują także sami pracodawcy. Ci, którzy zatrudniają powyżej 20 osób, mają prawo kontrolować prawidłowość wykorzystywania zwolnień lekarskich.

– W tym celu korzystają z nowoczesnych narzędzi monitorujących liczbę pobieranych L4 i umożliwiających szybkie oraz skuteczne analizowanie wzorców nieobecności, a także identyfikowanie potencjalnych nadużyć. Dzięki temu mogą kierować pracowników do kontroli, co w dłuższej perspektywie obniża absencje i przynosi znaczące oszczędności – wyjaśnia Mikołaj Zając z Conperio.

ZUS przykręca śrubę. Tak tropi zdrowych chorych na L4

Kontrolną śrubę przykręca także Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który przetwarza około 200 terabajtów danych rocznie, w tym 2 miliony zwolnień lekarskich miesięcznie. Jak podaje instytucja, liczba kontroli rośnie, a metody stają się coraz bardziej precyzyjne. Co ważne – od 2025 roku inspektorzy ZUS mają nowe uprawnienia. Dotychczas mogli sprawdzać zasadność L4 tylko w firmach zatrudniających do 20 osób. Teraz kontrola może dotyczyć również większych przedsiębiorstw. Wielkość firmy nie jest już żadnym parasolem ochronnym.

Przychodzą bez zapowiedzi, bo mogą

Jak przypominał „Dziennik Gazeta Prawna”, inspektorzy ZUS mogą przeprowadzać niezapowiedziane wizyty w miejscu zamieszkania pracownika, a także weryfikować jego aktywność zawodową podczas trwania zwolnienia.

Od stycznia 2025 roku zakres nadzoru jeszcze się zwiększył. Kontrola nie ogranicza się już tylko do adresu zamieszkania. Inspektorzy mogą pojawić się również w miejscu prowadzenia działalności gospodarczej lub wszędzie tam, gdzie – jak twierdzą – może przebywać „chory”. Jeśli kontrolerzy wykryją, że L4 było nadużyciem, mogą nie tylko wstrzymać wypłatę świadczenia, ale też zażądać zwrotu pieniędzy.

Nowe przepisy pozwalają ZUS-owi kontrolować nie tylko osoby zatrudnione, lecz także te, które kontynuują leczenie po rozwiązaniu umowy. Tym samym pod lupę trafiają wszyscy, którzy pobierają zasiłki lub świadczenia rehabilitacyjne.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Praca
Bezrobocie w Polsce wzrosło. Ministerstwo podało najnowsze dane

Szacunkowa stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wzrosła w lipcu do 5,9 proc. – wynika z najnowszych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W porównaniu z czerwcem oznacza to wzrost o 0,1 pkt proc. W urzędach pracy było zarejestrowanych 907,3 tys. osób bezrobotnych, czyli o 5,8 tys. więcej niż miesiąc wcześniej.

Bezrobocie w Polsce. GUS podał dane za czerwiec 2026

Stopa bezrobocia w czerwcu spadła do 5,8 proc. z 5,9 proc. miesiąc wcześniej – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Zmniejszyła się również liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy – z 915,9 tys. w maju do 901,5 tys. w czerwcu.

GUS pokazał nowe dane o wynagrodzeniach. Tak rosły płace w Polsce

Według szacunków ekonomistów Erste, dynamika płac w przemyśle wzrosła do 5,8 proc. z 5 proc. rok do roku, podczas gdy w sektorze usług spadła z 6,5 proc. do 5,8 proc., osiągając najniższy poziom od lutego 2021 r. - przekazał bank w komentarzu do opublikowanych w poniedziałek danych GUS.

Dobra wiadomość dla pracowników branży IT. Firmy wróciły do intensywnych rekrutacji

Sztuczna inteligencja zaczyna realnie napędzać rynek pracy w Polsce. Po okresie ostrożności firmy coraz częściej inwestują w technologie automatyzujące procesy i poszukują specjalistów IT. Jak wynika z najnowszego raportu Pracuj.pl, to właśnie branża technologiczna odnotowała największy wzrost liczby ofert pracy w pierwszej połowie 2026 roku.

Na rynku pracy widać lekkie ożywienie. Liczba ofert zatrudnienia wzrosła

Barometr Ofert Pracy, wskazujący na zmiany liczby ogłoszeń o zatrudnieniu, wzrósł w czerwcu o 2,9 pkt w stosunku do maja tego roku – wynika z raportu przygotowanego przez Katedrę Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz BIEC.

Nie każdy błąd AI można naprawić. Przepisy przewidują poważne incydenty i procedury

System sztucznej inteligencji wygenerował błędny wynik, firma zatrzymała jego działanie, poprawiła ustawienia i uruchomiła go ponownie. Przy zwykłej usterce taka reakcja może okazać się wystarczająca. AI Act wyodrębnia jednak kategorię poważnych incydentów, po których samo usunięcie problemu technicznego nie zamyka sprawy. Znaczenie mają skutki zdarzenia, związek pomiędzy działaniem systemu a powstałą szkodą oraz rola firmy w łańcuchu dostarczania i wykorzystywania AI.

Pracownik uruchomił AI bez zgody firmy. Ryzyko nie kończy się na danych

Pracownik chce szybciej przeanalizować umowę, poprawić kod, podsumować dokument albo przygotować odpowiedź dla klienta. Otwiera więc prywatne konto w wybranym narzędziu AI i wkleja potrzebne informacje. Cała operacja trwa kilka minut i może odbyć się bez wiedzy działu IT, przełożonego oraz osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Tak powstaje shadow AI – wykorzystanie systemów sztucznej inteligencji poza oficjalną kontrolą organizacji.

Pracownik musi kontrolować AI. Sam przycisk „zatwierdź” może nie wystarczyć

Firma może zbudować proces, w którym sztuczna inteligencja przygotowuje rekomendację, a ostateczną decyzję formalnie zatwierdza pracownik. Na papierze człowiek pozostaje więc w centrum procesu. AI Act wymaga jednak, aby nadzór nad systemami wysokiego ryzyka był skuteczny, a nie sprowadzony do obecności osoby, która automatycznie akceptuje kolejne wyniki. Pracownik powinien rozumieć ograniczenia systemu, mieć odpowiednie kompetencje i rzeczywiste uprawnienia do zakwestionowania rekomendacji.

Firma korzysta z AI od kilku lat. Modernizacja systemu może uruchomić nowe obowiązki

System sztucznej inteligencji od kilku lat analizuje dokumenty kandydatów do pracy, wspiera ocenę klientów albo pomaga podejmować decyzje dotyczące określonych usług. Firma może uznać, że skoro narzędzie zostało wdrożone przed rozpoczęciem stosowania nowych wymogów AI Act, jego sytuacja prawna jest ustalona. Nie zawsze będzie to bezpieczne założenie. Znaczenie może mieć nie tylko data uruchomienia systemu, ale również to, co przedsiębiorstwo zrobiło z nim później. Nie tylko głęboka przebudowa, ale też dodanie nowych funkcji albo zmiana celu wykorzystania mogą spowodować konieczność ponownej oceny rozwiązania.

To może decydować o zatrudnieniu. Badanie ujawnia zaskakujące preferencje rekruterów

Kompetencje nie zawsze są jedynym kryterium podczas rekrutacji. Z najnowszych badań wynika, że wygląd, a konkretnie masa ciała, może mieć istotny wpływ na decyzje pracodawców. Ponad 80 proc. rekruterów deklaruje, że przy identycznych kwalifikacjach częściej wybrałoby kandydata o szczupłej sylwetce niż osobę z nadmierną masą ciała.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak